Nazywał sie Puchatek a teraz Puszek bo był bardzo puchaty stąd nazwa.
W warszawie mieszka na co dzień. Chodzi na długie spacerki ,uwielbia wodę a więc kąpać się i zabawy w wodzie.Na wsi na działce uwielbia kopać dołki w piachu i bawić się w chowanego(chowa się w trawy i należy chodzić dłuższy czas wokół jego schowka na słowo puszek wyskakuje szczęśliwy)Uwielbia swoje zabawki.
Nic w mieszkaniu nie pogryzł gdyż miał od pierwszego dnia swoje zabawki więc nic innego nie interesowało go.Wniósł w nasze życie wiele radości i miłości i dla nas jest najpiękniejszym psiakiem w świecie.Wierny przyjaciel nie odstępuje nas na krok.Mnie liże na powitanie w policzek a zonie skacze na nogi i kładzie się aby głaskać go po brzuszku.
Jest szczęśliwy a my z nim i z nami śpi
Pozdrawiam
Mariusz Szajko z zoną
DZIĘKUJEMY PANIE MARIUSZU 🙂


Leave a Reply